SlovVine

Winiarski Blog Roku 2019 magazynu "Czas Wina"

Niewinna Słowenia

Być może dla niektórych winolubów zabrzmi to jak herezja, ale czasem należy spojrzeć prawdzie w oczy: nie każdy lubi wino. Nie, nie podejrzewam o to moich czytelników, bo i kto by poświęcał swój czas, aby czytać o niszowych winach ze Słowenii jeśli nie zaprzysiężeni winomaniacy? Ale przecież w czasie gdy my odkrywamy winne smaki nowych miejsc, osoby nam towarzyszące mogą niespokojnie rozglądać się wokół. Wśród naszych bliskich zawsze znajdzie się ktoś o niewinnym spojrzeniu. Jeśli macie kogoś takiego koło siebie, ten wpis jest dla was. Oto przegląd napojów bez- i alkoholowych ze Słowenii dla niewinnych ludzi.

kawa

Kawa – napój dla ludu

Kawa – Słowenia jest zdecydowanie krajem kawoszy, a kawa jest tu dobra i tania. O ile w sąsiedniej Austrii bezsmakową lurę serwuje się nawet w najbardziej lajfstajlowych kafejkach, to w Słowenii nawet w wiejskim barze kawa trzyma poziom. Chociaż jest on mocno zależny od regionu. Znośna kawa zaczyna się już tuż za granicą austriacką, ale prawdziwi miłośnicy małej czarnej powinni zaczekać przynajmniej do Celja. Im dalej w stronę Adriatyku, tym kawa robi się mniejsza, czarniejsza i… lepsza. Dlatego najsmaczniejszą kawę dostaniemy na Primorju: na wybrzeżu Adriatyku, w Vipavie czy Nowej Gorycji. W kawiarniach, barach czy restauracjach nie dostanie się innej kawy niż z ekspresu ciśnieniowego. Natomiast w domach Słoweńcy wciąż powszechnie używają kafeterek i dżezwy. Kafeterki królują na palnikach w zachodniej, „śródziemnomorskiej” części kraju. Dżezwa, czyli tygielek do kawy pochodzenia bliskowschodniego używany jest z kolei w regionach „kontynentalnych”. Służy do parzenia kawy po turecku, która jest wciąż wyborem numer 1 w wielu domach. Zwłaszcza w kombinacji z kawą lokalnej marki barcafe. Cena filiżanki kawy w lokalu to ok. 1€-1,20€, choć w najmodniejszych lokalach turystycznych hubów (Bled, Lublana, Portorož) można zapłacić nawet 2€. Najtańszą kawę znajdziemy w wiejskich i małomiasteczkowych barach, zwykle 70-80 centów.

F010024-ght_lakesalon_teatime_standing_shb_dd2016_low_res-photo-s

Herbata – napój dla elit, foto: Dean Dubokovič, źródło: slovenia.info

Herbata – czyli napój, którego Słoweńcy nie pijają. Herbatami nazywają również różne ziołowe i owocowe napary. W lokalach wybierają je chętniej niż czarną czy zieloną herbatę, płacąc zwykle dwa razy więcej niż za kawę. Najpopularniejszymi „herbatami” są mięta i mieszanka z górskich chwastów zwana w Słowenii herbatką z połonin (planinski čaj). Górski specjał pija się z dodatkiem cytryny i miodu.

cockta_00000

foto: materiały producenta

Cockta – słoweński wynalazek dla prawdziwych rewolucjonistów, którzy nie przełkną imperialistycznej coca-coli. Niewiarygodne, ale jest gorsza od oryginału. Pomimo tego, a także upadku socjalizmu oraz rozpadu federacji, cockta trzyma się dobrze niczym mumia Lenina na Placu Czerwonym. Niedługo po przyjeździe do Słowenii kupiłem butelkę z ciekawości. Po pierwszym łyku przerwałem eksperyment, a cola socjalizmu udrożniła rury w zlewozmywaku. Mało kto wie, ale polska polo cockta powstała na jugosłowiańskiej licencji. Nawet zioła służące do produkcji sprowadzano z Jugosławii. Polska wersja różniła się tym od oryginału, że dodawano również kofeinę, której nie ma słoweńska cockta. Polacy jednak nie przekonali się do jej smaku, choć wciąż jest u nas w kraju produkowana. Natomiast popularność cockty w Słowenii jest dla mnie nierozwiązaną zagadką i mam głęboką nadzieję, że ma podłoże sentymentalne, a nie smakowe.

images.jpg

foto: materiały producenta

Cedevita – kolejny, tym razem chorwacki, relikt poprzedniej epoki. Cedevita to oranżada w proszku. Jest kupowana i spożywana w zarówno w Chorwacji jak i w Słowenii. Znajdziecie ją właściwie w każdym sklepie (w dużych plastikowych opakowaniach) i lokalu (w jednorazowych saszetkach). Sama chemia, ale Słoweńcy ją kochają.

F000511-stb_897_thermana_lasko_spas_and_health_resorts_photo_dean_dubokovic_orig_jpg-photo-s

foto: Dean Dubokovič, źródło: slovenia.info

Woda – Słowenia jest pierwszym krajem na świecie, który wpisał prawo dostępu do pitnej wody do konstytucji. Jednocześnie konstytucyjnie zablokowano możliwość prywatyzacji ujęć wody. Zmiana konstytucji zaszła na skutek paniki, która w latach 2015-16 wybuchła w kraju. Plotki szerzące się na portalach społecznościowych straszyły, że coca-cola i nestle planują wykupić krasowe i alpejskie źródła. Dla świętego spokoju, zwykle podzielona klasa polityczna dogadała się i konstytucję zmieniono. Faktycznie, jakość wody w Słowenii jest wysoka. W kawiarniach wodę do popicia kawy czy wina leje się z kranu. Ba! Kranówkę dolewa się też do soków. Natomiast niekwestionowaną królową wód mineralnych jest radenska, która była kultową wodą w całej Jugosławii. W logo widnieją trzy czerwone serca, symbolizujące trzy bratnie narody SHS (Serbów, Chorwatów i Słoweńców). O Bośniakach, Albańczykach, Czarnogórcach i Macedończykach niestety zapomniano.

union

Union podobnie jak laško zostały wykupione przez heinekena

Piwo – podobnie jak miłośnicy wina, także piwosze z Polski nie będą mieli problemów z zamawianiem swojego ulubionego napoju. Piwo po słoweńsku to „pivo„. Natomiast „pivnica” jak sama nazwa wskazuje, to miejsce, gdzie pija się piwo. Siłą rzeczy najwięcej takich lokali znajduje się w regionach niewiniarskich: okolicach Lublany, Celja czy Kranja. W Słowenii od dziesięcioleci dominowały dwa konkurujące ze sobą browary: union z Lublany i laško z… Laško . Cały kraj był podzielony na dwie części. Wschodnia Słowenia piła laško zlatorog z zieloną etykietą, natomiast zachód i Lublana – union z czerwoną. Niegdyś zamówienie laško w Lublanie było skazane na krzywe spojrzenia barmanów i stałej klienteli, zresztą union do Mariboru też nie był eksportowany. Wiek XXI przyniósł globalnych graczy z pieniędzmi i w ten sposób heineken pogodził w nudnej unifikacji obie marki. Piwa ze wschodu i zachodu wciąż różni etykieta, ale już niewiele więcej. W związku z monotonią piwnego rynku, konsumenci zaczęli szukać piw mniejszych producentów. W ostatniej dekadzie browary rzemieślnicze zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu, ale do powszechności winnic jeszcze przed nimi daleka droga.

F004851-dobrote_dolenjske_zganje_likerji_orig_jpg-photo-s

Nalewki i destylaty owocowe, foto: ZTR Temeniške in Mirnske doline

Šnops – fani Bałkanów będą zawiedzeni, rakiję można dostać jedynie jako ciekawostkę z odległych stron, podobnie jak grappę czy rosyjską wódkę. Ogólnie mocnych alkoholi Słoweńcy piją bardzo mało. Jeszcze nigdy nie piłem šnopsu sklepowego, gdyż na słoweńskiej wsi łatwiej o domowy alkohol niż o wodę (pomimo zmian w konstytucji). Nawet nie wiem, czy jest jakiś rynkowy producent šnopsa. Šnops destyluje się od dwóch do trzech razy, co sprawia, że jest dużo delikatniejszy w smaku od jednokrotnie palonej bośniackiej rakiji.

Medica – miód jest przez Słoweńców uznawany za jeden z symboli kraju obok Triglava, Tity i koszykówki. Najbardziej rozpowszechniona na świecie rasa pszczoły miodnej (krainka) pochodzi z terenów Słowenii. W całym kraju pszczół jest tak dużo, że obowiązują zezwolenia na zakładanie nowych uli. Kary grzywny dla niesfornych pszczelarzy za prowadzenie pasieki bez urzędowej pieczątki mogą być wiadrem dziegciu w miodowym biznesie. Nic więc dziwnego, że najpopularniejszą nalewką jest medica. Miodowa nalewka jest bardzo popularna jako aperitif lub środek na dolegliwości żołądkowe (co łatwo wytłumaczyć anglojęzycznym turystom).

Borovničevec – czyli druga bardzo popularna nalewka, tym razem na bazie jagód. Najlepsze są te z całymi owocami na dnie butelki. Nalewkę rozlewa się tak, aby w każdym kieliszku znalazło się parę owoców. Jagody chłoną alkohol jak gąbka i stanowią często mocną niespodziankę dla zagranicznych turystów. Podobnie jak medice również borovničevce dostępne są od przemysłowych producentów, ale najsmaczniejsze są produkcji domowej. Prawie każda gospoda w Słowenii produkuje swoje nalewki, którymi właściciel lub kelner żegna gości. Najczęściej jest to właśnie brovničevec.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Informacja

This entry was posted on 6 stycznia, 2020 by in Antyprzewodnik and tagged , , , , , , , , , , , , .
Follow SlovVine on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 17 obserwujących.

%d blogerów lubi to: