SlovVine

Słoweńskie wino. Smakuj w spokoju…

Sevnica – rodzinne miasto Melanii Trump

© Damian Buraczewski

Widok na zamek i miasto Sevnica

Melania Trump, pochodząca ze Słowenii ex-modelka, będzie od stycznia 2017 pełniła obowiązki pierwszej damy Stanów Zjednoczonych. Urodziła się jako Melanija Knavs w 1970 roku w Słowenii, wówczas jednej z republik socjalistycznej Jugosławii. Chociaż od połowy lat 90. mieszka w Ameryce i jest obywatelką Stanów Zjednoczonych, jej wschodnioeuropejski akcent uparcie przypomina jej pochodzenie.

Sevnica, skąd pochodzi Melania, to małe miasteczko w południowo-wschodniej Słowenii. Leży na trasie kolejowej Lublana-Zagrzeb i właśnie koleją najłatwiej się tu dostać ze stolicy Słowenii. Trasa wiedzie wzdłuż koryta rzeki Sawy, najdłuższej rzeki kraju, która swój początek bierze w Alpach Julijskich, a wpada do Dunaju w Serbii. Połączenie drogowe jest lepsze do Zagrzebia. W stronę Lublany miejscami droga jest tak wąska, że aby minęły się dwa auta osobowe, jedno musi stanąć na poboczu.

Tuż przed miastem krajobraz łagodnieje. Dolina rzeki nieco się rozszerza, a okoliczne wzgórza nie są już takie strome i nie wiszą już swoimi zboczami nad rzeką. Porośnięte są lasami bukowymi, które przecinają regularnie koszone łąki i malownicze winnice. Nurt Sawy zmienia charakter na nizinny. Stąd rzeka płynie już spokojnie, meandrując po chorwackich i serbskich nizinach aż wpadnie do  Dunaju w Belgradzie. Miasto składa się z dwóch części: nowej i starej. Obie są podobnej wielkości i znajdują się w pewnym oddaleniu od siebie, a łączy je jedynie ulica z rzędem domów z każdej strony. Ulica ta wciśnięta jest między cmentarne wzgórze i tory kolejowe. Stacja kolejowa znajduje się w nowej części miasta. Wokół niej zaczęły powstawać domy i zakłady przemysłowe. W latach socjalizmu w mieście powstało kilka fabryk, głównie przemysłu odzieżowego i drzewnego. Niektóre z nich nie przetrwały transformacji, inne z kolei są w bardzo dobrej kondycji i zapewniają miejsca pracy dla ludzi mieszkających w mieście i okolicy. Nowa część miasta charakteryzuje się modernistyczną architekturą. Jest też kilka pomników upamiętniających ludowy opór wobec ucisku i okupacji. Z częścią nową miasta kontrastuje stara.  Nie ma już pomników dla bohaterów ludowych, za to na pierwszym skrzyżowaniu stoi odnowiony krzyż. Uliczki się zwężają, a nad pomarańczowymi dachówkami kamienic góruje okazały pałac. To jeden z najlepiej zachowanych tego typu obiektów w Słowenii. Nie został zniszczony podczas buntów chłopskich, ponieważ ówczesny baron dbał o swoich poddanych. Kiedy wojska zbuntowanego chłopstwa paliły i grabiły pałace i zamki na trasie swojego pochodu wzdłuż Sawy, pan w Sevnicy wyprawił dla nich ucztę. Ocalał w ten sposób zarówno zamek jak i głowa pana, a najedzone wojsko pomaszerowało szukać stanowej sprawiedliwości  dalej, w górę Sawy.

materiały prasowe KŠTM Sevnica

Winoteka na zamku w Sevnicy, materiały prasowe KŠTM Sevnica

Również dziś zamkowe wrota są otwarte dla gości. Przed zwiedzaniem wnętrz trzeba sprawdzić godziny otwarcia na stronie internetowej, bądź umówić się telefonicznie z przewodnikiem. Codziennie za to jest otwarta zamkowa kawiarnia. Na zamku działa również winoteka oraz winnica. Na tarasach południowego zbocza posadzono w 2007 roku 500 winorośli szczepu modra frankinja, z których zamkowi enolodzy wytwarzają wino, tzw. „Zamkową Krew” (sł. Grajska kri). Wino to jest oferowane w winotece, wraz z innymi winami okolicznych winiarzy. Można wykupić również degustację, aby lepiej poznać produkty lokalnych producentów.

Gmina Sevnica leży bowiem w winiarskim regionie Posavje. Na rzece Sawie biegnie granica pomiędzy dwoma regionami historycznymi Słowenii: Styrią i Dolenjską. Do dziś ma to swoje odbicie również w winiarstwie na terenie gminy. W jej granicach znalazły się dwa podregiony winiarskie oddzielone Sawą. Na pónoc od rzeki znajduje się Bizeljsko Sremič, a na południe Dolenjska. Wbrew pozorom nie jest to tylko podział teoretyczny. Winiarze z regionu Dolenjska mają prawo do wytwarzania tradycyjnego cuvée o nazwie cviček. W 2001 roku zarezerwowali go jako produkt regionalny. Wówczas sąsiedzi z północy musieli poszukać swojej niszy. Wybór padł na ciemny szczep winorośli o nazwie modra frankinja.  Jest to odmiana przystosowana do klimatu środkowej Słowenii. Daje bardzo ciekawe w smaku wino czerwone, odbiegające od popularnych cabernet czy merlot. Tradycyjnie stanowiło bazę dla mieszanych win Posavja, takich jak: cviček, metliška črnina i bizeljsko (czerwone). Winorośle tej odmiany rosły już więc od dawna w winnicach na styryjskiej stronie, lecz w nowej sytuacji zaczęto je oferować jako wino jednoszczepowe. Z korzyścią dla konsumentów. Gdyż sama modra frankinja daje wino pełne, owocowe, świeże ze specyficznym bukietem, który przypomina nieco modri pinot (pinot noir). Zapach przywodzi na myśl świeże owoce, głównie malinę i jagodę. Szczep ten nadaje się do starzenia, a pełną dojrzałość wino uzyskuje po 5-6 latach leżakowania. Inne nazwy to: Kékfrankos, Blaufränkische, frankovka, Lemberger, Blue franconian.

© Damian Buraczewski

Modra frankinja. Winnica Strnad, Podravje.

Pierwsze wzmianki o tym szczepie pochodzą z roku 1862, kiedy był on zaprezentowany na wystawie winiarskiej w Wiedniu. Jednak sam szczep jest dużo starszy. Nazwa pochodzi od słowa Franconia. W średniowieczu był to najbardziej znany region winiarski w Niemczech i tamtejsze wino było bardzo cenione. Pomimo ścisłego związku szczepu z tą niemiecką krainą, nie jest to autochtoniczna niemiecka odmiana. Do niedawna dominowało przekonanie, że szczep pochodzi z szerszego terenu obejmującego Dalmację, dzisiejszą Słowenię, południową Austrię i Węgry. Jednak dokładniejsze ustalenie pochodzenia szczepu nie było możliwe bez szczegółowych testów genetycznych. Dopiero niedawno z Niemiec przyleciała prawdziwa bomba. Zespół naukowców z państwowego Instytutu Juliusa Kühna w Geilweilerhofu w swoich badaniach odkrył, że dwa szczepy, portugalka (Portugais noir) i modra frankinja pochodzą z terenów południowej Styrii, które dziś znajdują się w granicach Słowenii. W ten sposób Słowenia oficjalnie wzbogaciła się o dwie autochtoniczne odmiany winorośli.

Dziś producenci z północnego brzegu Sawy nie tęsknią już do cvička. Z pomocą lokalnych władz promują modrą frankinję. Co roku w pierwszej połowie czerwca odbywa się festiwal tego wina na zamku w Sevnicy. Wówczas na styryjską stronę ze swoimi winami przyjeżdżają również winiarze z Dolenjskiej. Oprócz win prezentowana jest także lokalna oferta kulinarna. Wstęp na festiwal jest bezpłatny. Festiwal modrej frankinji to doskonała okazja by spróbować win z rodzinnych stron nowej pierwszej damy Stanów Zjednoczonych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Follow SlovVine on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 13 obserwujących.

%d blogerów lubi to: